„Kings of Rock” – to była doskonała zabawa

Na temat realizacji opakowania „Kings of Rock” z Panią Martą Nieborak, absolwentką wydziału wzornictwa specjalności komunikacja wizualna w Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania w Łodzi, rozmawiała Agnieszka Andruszkiewicz.

fot. ze zbiorów Marty Nieborak

Foto Dorota Górecka

AA: Na wstępie gratuluję Wyróżnienia Przewodniczącego Jury konkursu Art of Packaging 2014,  za niesamowite opakowanie „Kings of Rock”. Proszę opowiedzieć o swoich pierwszych wrażeniach z uroczystej gali, na której otrzymała Pani nagrodę?

Marta Nieborak: Bardzo dziękuję. Samo zaproszenie na galę było dla mnie zaskoczeniem, tym bardziej, że nie otrzymałam żadnej nominacji. Wyróżnienie Przewodniczącej Jury było ogromną niespodzianką dla mnie, kompletnie się tego nie spodziewałam. Byłam zauroczona całą galą i otoczką jaka się wokół niej tworzyła i to na moich oczach. Cieszę się ogromnie, że mogłam w tym uczestniczyć nie tylko jako widz ale jako wyróżniony projektant.

AA:  Czym jest „Kings of Rock” ? Jakie ma cele do spełnienia ?

MN: „Kings of Rock” jest tylko przykładem jak może wyglądać opakowanie na płyty. Dziś żyjemy w świecie internetu, muzyka również przeniosła się do niego. Czy to oznacza koniec płyt CD opakowań i okładek? Sądzę że nie. Zawsze znajdą się ludzie sentymentalni, kochający dźwięk z tych płyt i właśnie do takich ludzi jest kierowany „Kings of Rock”. Opakowanie przetrwa kilkaset lat czego na ten moment brakuje nośnikom elektronicznym czy płytom. Faktem jest że każdy z nas posiada w swojej bibliotece płyty, lecz trzymając w ręku opakowanie w pełni przeżywamy zawartą na nich muzykę. „Kings of Rock” jest stworzony dla przyjemności i chęci posiadania nietuzinkowego opakowania na płyty w mojej kolekcji. W roku 2012 po raz pierwszy od trzynastu lat wytwórnie płytowe odnotowały wzrost sprzedaży. Patrząc na te wyniki należy zauważyć, że po wielkim szale internetowych nagrań MP3 znów sentymentalnie wracamy do słuchania płyt zarówno winylowych jak CD. Wniosek nasuwa się jeden, nadal muzyka jest dla nas bardzo ważna ale cenimy sobie również jej jakość, którą usłyszymy tylko z płyty która musi posiadać swoje opakowanie.

AA: Jak przebiegał procesu realizacji  prototypu opakowania? Co było dla Pani najciekawsze w tym działaniu?

MN: Stając przed wyborem tematu pracy magisterskiej zadałam sobie pytanie: napisanie jakiej pracy sprawi mi przyjemność? Musiał być to temat związany z grafiką użytkową a dodatkowo dotyczyć mojego dnia codziennego. Musiała być to praca przy, której będę mogła poszerzyć swoją wiedzę i zainteresowania. Wybór nie był łatwy a padło na skrzyżowanie dwóch sztuk: muzyki (przede wszystkim rockowej) i grafiki. Za tą możliwość samodzielnego wybrania tematu pracy jestem wdzięczna mojemu promotorowi dr. Jarosławowi Golankowi, który cały czas kierował mnie na właściwe tory kiedy tylko z nich zbaczałam. Przy okazji badania historii okładek muzycznych dowiedziała się jacy twórcy wywarli największy wpływ na dzisiejsze opakowania które znajdują się na półkach sklepowych. Poznałam projekty okładek, które okazały się zbyt twórcze (wymyślne) aby mogły funkcjonować w normalnym obiegu ze względu na trudności produkcyjne lub zwyczajnie na niewygodę użytkowania i właśnie to był impuls do stworzenia „Kings of Rock”. Nie jestem w stanie opisać procesu powstawania opakowania, ono długo dojrzewało w mojej głowie a potem usiadłam i wycięłam pierwszy prototyp z płyty PCV. Oczywiście nie był on doskonały i kilkukrotnie przerabiany, ale sama baza opakowania poswatała w 4 godziny. Ciekawą historią całego tego zamieszania był zbieg śmiesznych wydarzeń związanych z wykonaniem prototypu. To dłuższa historia więc rzucę tylko słowa jak to się zaczęło a resztę można będzie sobie wyobrazić: sąsiadka, komunia, lodówka, tort, kawa, sąsiad, praca, prototyp, zachwyt, Tomasz Jarmołowski, jego szef, Pakom, realizacja, cięcie, druk, Jedlcze, Tomasz Fularski, szlifowanie, frezowanie, wiercenie, kryzys, rozwiązanie kryzysu, opakowanie.

AA: Dlaczego wybrała Pani właśnie białą pleksy jako materiał do realizacji prototypu? Czy próbowała Pani wykonać go z innego materiału?

MN: Oczywiście, że próbowałam innych materiałów. To była doskonała zabawa. Pierwszym materiałem służącym do wykonania opakowania była płyta PCV z wiadomych względów – jest łatwo nią nadawać kształty. To ona posłużyła mi za budulec przy tworzeniu formy opakowania. Kiedy forma była gotowa czas był na stworzenie czegoś wyjątkowego. Na początku pomyślałam sobie, że nie ma na rynku opakowania wykonanego z drewna i będzie ono jednocześnie ekologiczne, co jest aktualnie bardzo ważnym aspektem w wielu dziedzinach. Niestety prototyp wykonany z drewna wyglądał jak pamiątka zakupiona na Krupówkach. Musiałam zrezygnować z tego materiału co również zasugerował promotor pracy. Szukałam rozwiązań w metaloplastyce ale ten budulec okazał się za ciężki i przytłaczający. Potrzebowałam czegoś co będzie niespotykane w aktualnych trendach opakowań a przede wszystkim niespotykane w branży opakowań muzycznych. Dodatkowo materiał musiał mieć możliwość nadruku.  Padło na białą pleksę.

AA: Z jakiego elementu konstrukcyjnego jest Pani najbardziej dumna?

MN: Po pierwsze to sama konstrukcja modułowa i puzzle, które możemy sobie układać z „wkładek” płyt CD.  Jest jeszcze jeden element, który wymagał przy okazji tego projektu dużego wkładu twórczego. Jest to mianowicie logo wytwórni REC . Jest to element który nie miał żadnego znaczenia przy okazji konkursu Art of Packaging 2014 ale był bardzo ważnym elementem całej pracy. Może to zabrzmi nieskromnie ale jest to chyba najlepsze logo jakie zaprojektowałam do tej pory co potwierdza promotor pracy dr. Golanek.

AA: Duży sukces Pani osiągnęła, czy  przełożyło się to już na Pani dalszą karierę zawodową ?

MN: Moja aktualnie wykonywana praca nie jest związana z branżą opakowań dlatego awansu i podwyżki się nie spodziewam. Otrzymane wyróżnienie natomiast zaowocowało propozycją z firmy przemysłowej zajmującej się produkcją nietypowych etykiet (wspomniany Pakom) abyśmy wspólnie w przyszłym roku wystartowali w konkursie  Art of Packaging, tym razem jako profesjonaliści z kolejnym  nowatorskim projektem etykiety. Największym sukcesem jednak jest to ile się przy okazji tego projektu nauczyłam oraz jak wspaniałych ludzi poznałam a wspierający i stojący zawsze przy moim boku mąż był motorem napędzającym całe przedsięwzięcie. Wszystko to sprawiło zawiązanie się nowych przyjaźni co dla mnie  jest bezcenne.

AA: Dziękuję za rozmowę.

fot. ze zbiorów Marty Nieborak

Foto Dorota Górecka

fot. ze zbiorów Marty Nieborak

Foto Dorota Górecka

fot. ze zbiorów Marty Nieborak

Foto Dorota Górecka

fot. ze zbiorów Marty Nieborak

Foto Dorota Górecka

Marta_Nieborak_AP01

wyroznienie

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s